W Kościerzynie wyszła na jaw sprawa wypłat za butelki, które tylko na papierze wracały do sklepu. Podejrzenia usłyszeli 19-letnia pracownica oraz 31-letni mężczyzna z okolicy.

Sprawę zgłosił policji 41-letni właściciel sklepu. Według śledczych przez tydzień w październiku 31-latek wielokrotnie pojawiał się przy punkcie zwrotu i odbierał gotówkę za szklane opakowania objęte kaucją. Pieniądze miała wydawać mu pracownica, choć rozliczenia nie miały pokrycia w rzeczywiście oddanych butelkach.

Straty sklepu oszacowano na 3220 zł. Zebrane dowody wystarczyły do postawienia obojgu łącznie 13 zarzutów związanych z oszustwami. Za ten czyn grozi do 8 lat więzienia.

źródło: Wiadomości Policja Pomorska