Interwencja zaczęła się od zgłoszenia o możliwym odurzeniu rodzica, który mógł w takim stanie zajmować się dzieckiem. Pod wskazanym adresem policjanci zastali uchylone drzwi, a w środku śpiącego mężczyznę i wyraźny zapach narkotyków.

Podczas sprawdzenia mieszkania wyszło na jaw, że to nie była drobna sprawa. W kuchni leżał biały proszek przypominający mefedron, zabezpieczono też haszysz i inne substancje przekazane do badań. W lokalu stał również prowizoryczny namiot do uprawy, zrobiony ze stelaża łóżka piętrowego. W środku było 21 doniczek z konopiami na różnych etapach wzrostu.

Na tym nie koniec. Funkcjonariusze znaleźli jeszcze dwa pistolety wiatrówkowe i dwa karabinki tego typu. Na miejsce wezwano technika kryminalistyki i policjantów pionu kryminalnego, którzy wykonali oględziny.

Mężczyzna trafił do policyjnej celi, a po przesłuchaniu usłyszał zarzut posiadania dużej ilości narkotyków. Wątek uprawy konopi nadal jest sprawdzany; o ewentualnym rozszerzeniu zarzutów ma zdecydować opinia biegłego. Policja wnioskowała o areszt, ale Prokuratura Rejonowa w Wejherowie zastosowała dozór policyjny. Po zakończeniu czynności mężczyzna wyszedł na wolność.

Za posiadanie dużej ilości środków odurzających grozi od 1 roku do 10 lat więzienia.

źródło: Wiadomości Policja Pomorska