Sopoccy policjanci ratują 4-latka w nagłej sytuacji medycznej

W centrum Sopotu doszło do sytuacji wymagającej błyskawicznej interwencji służb. Podczas spaceru po Placu Przyjaciół Sopotu czteroletni chłopiec potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej. Dziecku wypadł port PEG, który jest kluczowy dla jego dojelitowego odżywiania. Opiekunka wycieczki natychmiast zwróciła się o pomoc do znajdujących się w pobliżu policjantów.

Natychmiastowa reakcja funkcjonariuszy

Na miejscu sytuację szybko ocenił post. Oliwier Adamczewski, który poza służbą w Policji pracuje także jako ratownik medyczny. Stan chłopca wymagał pilnej interwencji, ponieważ groziły mu powikłania zdrowotne. Czas oczekiwania na karetkę był zbyt długi, więc konieczne było natychmiastowe działanie.

Sprawny transport do szpitala

W obliczu zagrożenia życia malca, funkcjonariusze postanowili przetransportować go do szpitala radiowozem. Wraz z post. Adamczewskim działała nowa funkcjonariuszka, post. Oliwia Pacholczyk. Pomimo że była to jej pierwsza policyjna interwencja, wykazała się wyjątkowym opanowaniem i empatią.

Zakończenie pełne sukcesu

Dzięki szybkiej i dobrze skoordynowanej akcji, chłopiec szybko znalazł się pod opieką lekarzy. Interwencja sopockich policjantów, szczególnie zaangażowanie post. Adamczewskiego i post. Pacholczyk, zasługuje na szczególne uznanie. To przykład profesjonalizmu i empatii w działaniu, które mogą być wzorem dla innych służb.

Źródło: facebook.com/profile.php?id=100076367571094