Długi Targ Gdańsk

Długi Targ to szeroki plac w samym sercu gdańskiej starówki, który stanowi drugą część słynnej Drogi Królewskiej. Zaczyna się przy Ratuszu Głównego Miasta, a kończy przy Zielonej Bramie prowadzącej nad Motławę. To miejsce, gdzie historia miesza się z codziennym życiem miasta – między kolorowymi kamienicami kręcą się tłumy turystów, na tarasach restauracji brzęczą rozmowy w kilkunastu językach, a w centrum wszystkiego stoi Neptun pilnujący porządku.

Nie jest to typowy rynek w kształcie kwadratu. Długi Targ przypomina raczej szeroką ulicę – długi prostokąt otoczony kamienicami, które wyglądają jak z bajki o bogatych kupcach. I właśnie tacy ludzie tu mieszkali, bo w dawnym Gdańsku to była najbardziej prestiżowa adres w mieście.

Długi Targ Gdańsk
Długa, 80-831 Gdańsk
★ 4.8
Długi Targ to serce gdańskiej starówki, gdzie historia spotyka się z codziennym życiem. Otoczony kolorowymi kamienicami i tętniący życiem, ten szeroki plac przyciąga tłumy turystów. W centrum stoi majestatyczny Neptun, symbol miasta, a wokół niego rozbrzmiewają rozmowy w wielu językach. To idealne miejsce na spacer, kawę i odkrywanie gdańskich skarbów.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • imponująca fontanna Neptuna
  • kolorowe
  • zdobione kamienice
  • historyczne miejsce królewskich procesji
  • bliskość do Dworu Artusa
  • wiele restauracji i kawiarni

Droga Królewska – od Bramy Wyżynnej do Motławy

Długi Targ stanowi zakończenie Drogi Królewskiej, którą od XV wieku kroczyły procesje z polskimi królami odwiedzającymi Gdańsk. Władcy wjeżdżali przez Bramę Wyżynną, szli ulicą Długą, a potem wkraczali na Długi Targ, gdzie witała ich cała miejska elita. Tutaj odbywały się najważniejsze uroczystości, parady, a także – mniej przyjemne – publiczne egzekucje.

Dzisiaj ten sam szlak pokonują turyści, tyle że zamiast królewskich powozów mają wygodne buty i aparaty w smartfonach. Trasa prowadzi przez najpiękniejszą część gdańskiej starówki i zajmuje może pół godziny spokojnego marszu, ale warto zaplanować przynajmniej dwie-trzy godziny, żeby móc się rozejrzeć, wejść do Dworu Artusa czy Ratusza, i usiąść gdzieś na kawę.

Fontanna Neptuna – symbol Gdańska i miejsce spotkań

W centrum Długiego Targu stoi najbardziej rozpoznawalny symbol miasta – brązowy Neptun z trójzębem. Fontanna została zaprojektowana przez flamandzkiego architekta Abrahama van den Blocke i odsłonięta w 1617 roku, choć dopiero w 1633 roku przekształcono ją w działającą fontannę. Sam posąg odlano w Augsburgu, a w 1634 otoczono go ozdobnym, pozłacanym ogrodzeniem z polskimi orłami.

Podczas II wojny światowej mieszkańcy Gdańska rozebrali i ukryli fontannę wraz z innymi miejskimi skarbami. Na swoje miejsce Neptun wrócił dopiero w 1954 roku, a gruntowną renowację przeszedł w latach 2011-2012. Teraz znów wygląda imponująco.

Legenda głosi, że pewnej nocy z trójzęba Neptuna zamiast wody zaczął tryskać Goldwasser – słynny gdański likier ze złotymi płatkami. Tłumy mieszkańców rzuciły się do fontanny, żeby napić się darmowego trunku, a biedny bóg morza ledwo uszedł z życiem. Może dlatego w 1634 roku ogrodzono fontannę barierką?

Dziś pod Neptunem umawiają się zarówno mieszkańcy, jak i turyści. To naturalny punkt orientacyjny – jeśli ktoś mówi „spotkamy się na Długim Targu”, zawsze chodzi o miejsce przy fontannie.

Kamienice jak z obrazka – Złota Kamienica i inne perełki

Długi Targ otaczają przepiękne, kolorowe kamienice z bogato zdobionymi fasadami. Większość z nich to powojenne rekonstrukcje – podczas działań wojennych w 1945 roku starówka Gdańska została niemal całkowicie zniszczona. Odbudowano ją jednak z niezwykłą starannością, bazując na starych fotografiach, rysunkach i dokumentach.

Najbardziej zwraca uwagę Złota Kamienica, zwana też Domem Speymana. Wzniesiono ją w XVII wieku dla bogatego kupca, a jej fasada to prawdziwy pokaz przepychu – płaskorzeźby przedstawiające sceny batalistyczne, postacie wielkich władców (w tym Zygmunta III Wazę i Władysława Jagiełłę), a na samej górze rzeźby cnót kardynalnych: roztropności, sprawiedliwości, męstwa i umiarkowania. Całość wieńczy posąg Fortuny.

Według miejskiej legendy po korytarzach Złotej Kamienicy nocami błąka się duch pięknej Judyty Speymann, która szepcze: „Czyń sprawiedliwie, nikogo się nie lękaj”.

Inne ciekawe budynki to Dwór Artusa – dawne miejsce spotkań gdańskich kupców i patrycjuszy, dziś muzeum z imponującym wystrojem wnętrz. Warto też zwrócić uwagę na Dom Ferberów z 1560 roku, Lwi Zamek z 1569 roku oraz Dom Schumanów z posągiem Zeusa na szczycie.

Co tu robić z dziećmi i ile czasu poświęcić

Długi Targ to miejsce dla wszystkich – dla rodzin z dziećmi, par, miłośników historii i architektury, a także tych, którzy po prostu lubią posiedzieć w kawiarni i popatrzeć na ludzi. Dzieci zazwyczaj fascynują się Neptunem i kolorowymi kamienicami, choć po kilkunastu minutach mogą się już nudzić samym spacerowaniem.

Warto więc zaplanować wizytę tak, żeby połączyć spacer z wejściem do Dworu Artusa (ciekawe wnętrza, ogromny piec) albo wejściem na wieżę Ratusza, skąd roztacza się widok na całe miasto. Latem na Długim Targu często pojawiają się uliczni artyści – żonglerzy, muzycy, twórcy baniek mydlanych – co zawsze przyciąga uwagę młodszych widzów.

Na sam spacer i zrobienie zdjęć wystarczy 20-30 minut. Jeśli jednak chcecie wejść do któregoś z muzeów, zjeść obiad w restauracji i spokojnie poczuć atmosferę miejsca, zarezerwujcie sobie co najmniej dwie godziny.

Jarmark św. Dominika i inne wydarzenia

Każdego roku w sierpniu Długi Targ zamienia się w gigantyczny jarmark – to Jarmark św. Dominika, jedna z największych imprez plenerowych w Europie. Ulica zapełnia się straganami z bursztynem, rękodziełem, pamiątkami i lokalnymi wyrobami. Stoją grille z kiełbaskami, występują artyści uliczni, a tłumy turystów i mieszkańców mieszają się w kolorowym, gwarnym chaosie.

Jeśli planujecie wizytę w Gdańsku w tym czasie, przygotujcie się na tłumy. Z jednej strony jest to niepowtarzalna okazja, żeby zobaczyć miasto w pełnym rozkwicie, z drugiej – trzeba się liczyć z tym, że będzie ciasno i głośno.

Praktyczne informacje – dojazd, ceny, godziny

Długi Targ to deptak – samochody tu nie wjadą. Jeśli przyjeżdżacie autem, najlepiej zaparkować na jednym z parkingów przy starówce (np. parking przy Forum Gdańsk, parking podziemny przy Targu Węglowym) i dalej iść pieszo. Do centrum Długiego Targu z parkingów jest maksymalnie 10-15 minut spacerkiem.

Komunikacją miejską dojedziecie tramwajem lub autobusem do przystanków Brama Wyżynna, Podwale Grodzkie lub Targ Drzewny – stamtąd to już kilka minut pieszo. Z dworca głównego PKP Gdańsk Główny do starówki jest około 20 minut spacerem przez Targ Węglowy i ulicę Długą.

Sam spacer po Długim Targu jest oczywiście bezpłatny i dostępny o każdej porze dnia i nocy. Warto przyjść tu zarówno w dzień, żeby zobaczyć detale kamieniczek w pełnym słońcu, jak i wieczorem, gdy włączają się iluminacje i plac nabiera magicznego charakteru.

Jeśli chcecie wejść do któregoś z obiektów, liczycie się z biletami wstępu:

  • Dwór Artusa – bilet normalny około 15-20 zł, ulgowy 10-15 zł (ceny mogą się zmieniać, warto sprawdzić aktualne na stronie Muzeum Gdańska)
  • Ratusz Głównego Miasta – bilet normalny około 15-20 zł, ulgowy 10-15 zł, można wejść na wieżę widokową
  • Zielona Brama – mieści oddział Muzeum Narodowego, bilet około 10-15 zł

W wakacje i weekendy na Długim Targu bywa naprawdę tłoczno, więc jeśli szukacie spokoju, najlepiej przyjść rano (przed 10:00) albo późnym wieczorem. Poza sezonem, zwłaszcza w chłodniejsze dni listopada czy marca, jest znacznie spokojniej – można wtedy w pełni docenić architekturę bez przepychania się przez grupy wycieczek.

Restauracje i kawiarnie wokół placu mają różny standard i ceny – od tanich budek z zapiekankami i lodami, po eleganckie lokale z widokiem na Neptuna, gdzie obiad dla rodziny może kosztować 200-300 zł. Jeśli szukacie czegoś tańszego, wystarczy zejść o jedną przecznicę w którąkolwiek stronę – ceny od razu spadają.

Długi Targ to miejsce, które trzeba zobaczyć będąc w Gdańsku. Nie ma tu może atrakcji na cały dzień, ale to właśnie tu bije serce miasta – między historycznymi kamienicami, pod okiem brązowego Neptuna, w gwarze turystów i zapachu kawy z nadmorskich kawiarni.