Plaża w Mechelinkach to miejsce dla tych, którzy mają dość tłumów na trójmiejskich plażach, ale nie chcą rezygnować z nadmorskiego wypoczynku. Niewielka, kaszubska wioska rybacka położona zaledwie 13 km od Gdyni oferuje piaszczysty brzeg Zatoki Puckiej, drewniane molo i spokój, którego próżno szukać w większych kurortach. Tu nie ma watą cukrową, głośnej muzyki ani stoisk na każdym kroku – jest za to autentyczny klimat nadmorskiej miejscowości, gdzie wciąż cumują kutry rybackie.
- spokojna atmosfera bez tłumów
- strzeżone kąpielisko dla dzieci
- świeże ryby prosto z kutra
- malownicze widoki z klifu
- idealne warunki do kitesurfingu
Plaża nad Zatoką Pucką – czego się spodziewać
Sama plaża nie jest imponująco szeroka – maksymalnie dochodzi do 20 metrów – ale ciągnie się przez całą długość miejscowości i łączy z sąsiednią Rewą. Piasek jest ciepły i przyjemny, a co najważniejsze, nawet w szczycie sezonu nie trzeba walczyć o kawałek miejsca na ręczniku. W lecie wydzielana jest strażona część kąpieliska z ratownikiem, więc rodzice małych dzieci mogą poczuć się bezpiecznie.
Woda w Zatoce Puckiej jest płytsza i cieplejsza niż w otwartym morzu. Wejście do wody łagodne, piaszczyste dno – idealne warunki dla najmłodszych na pierwsze morskie kąpiele. To też raj dla miłośników sportów wodnych, szczególnie kitesurfingu. Z brzegu często widać kolorowe latawce ślizgające się po wodzie.
U podnóża plaży wznosi się klif wysokości 20-30 metrów, ciągnący się w kierunku Babich Dołów i Gdyni Oksywia. Z jego szczytu rozciąga się widok na dawną torpedownię – industrialny akcent w nadmorskim krajobrazie.
Molo i przystań rybacka – serce Mechelinek
Drewniane molo to miejsce, które trzeba odwiedzić. Spacer po pomoście to prosta przyjemność – obserwowanie kutrów wpływających do portu, mewy krążące nad głową, czasem kitesurferzy w oddali. Dzieci uwielbiają takie spacery, a dorośli doceniają widoki na Zatokę Pucką.
Tuż obok znajduje się niewielka przystań rybacka z targiem rybnym. To nie jest turystyczna atrakcja – to prawdziwe miejsce pracy miejscowych rybaków. Można tu kupić świeże ryby prosto z kutra, a w pobliskich barach i tawernach zjeść je na obiad. Lokalnie łowione okonie, płocie czy węgorze mają zupełnie inny smak niż te ze sklepowej lady.
Historia wioski nad zatoką
Mechelinki to stara kaszubska osada, która istniała już w XIII wieku. Według źródeł historycznych książę Mściwoj II podarował wówczas lokalnym cystersom dwa statki rybackie. W XVII wieku wioska była dwukrotnie napadana przez Szwedów, ale poza tymi dramatycznymi epizodami jej historia toczyła się spokojnie – w rytm pracy rybaków łowiących w Zatoce Puckiej.
Przez wieki Mechelinki pozostawały typową wioską rybacką. Dopiero w ostatnich dekadach zaczęły zyskiwać znaczenie jako spokojne letnisko, alternatywa dla rozbudowanych kurortów. Wciąż jednak zachowały swój autentyczny charakter – to nie jest miejsce przerobione pod turystykę masową.
Dla kogo jest plaża w Mechelinkach
Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Płytka, ciepła woda, strzeżone kąpielisko, brak komercyjnego zgiełku – rodzice mogą faktycznie odpocząć, a dzieci bezpiecznie się bawić. Spacer po molo, budowanie zamków z piasku, obserwowanie kutrów – proste rozrywki, które wciąż działają.
Miejsce spodoba się też tym, którzy szukają spokoju. Czytanie książki przy szumie fal, długie spacery boso brzegiem, zachody słońca nad wodą – to klimat Mechelinek. Nie ma tu parku rozrywki ani dyskoteki na plaży. Jest cisza i przestrzeń.
Miłośnicy aktywnego wypoczynku znajdą tu warunki do uprawiania sportów wodnych. W okolicy działa też siłownia plenerowa, a w pobliskich Mostach można skorzystać z jazdy konnej.
Tuż przy Mechelinkach znajduje się rezerwat przyrody „Mechelińskie Łąki”, łączący wioskę z Rewą. To doskonałe miejsce na spacer dla tych, którzy chcą chwilę odpocząć od plaży.
Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy
Klif ciągnący się wzdłuż brzegu robi wrażenie, szczególnie na starszych dzieciach. Z jego szczytu widać panoramę zatoki i charakterystyczną sylwetkę dawnej torpedowni w Babich Dołach – relikt militarnej przeszłości tego wybrzeża.
W samej wiosce znajduje się drewniana estrada, na której latem odbywają się czasem koncerty i wydarzenia kulturalne. Nic wielkiego, ale miły akcent lokalnego życia.
Mechelinki graniczą z Rewą, więc można przedłużyć spacer plażą aż do tej miejscowości. Plaża jest praktycznie ciągła, zmienia się tylko krajobraz i zabudowa.
Praktyczne informacje – dojazd, ceny, najlepszy czas
Dojazd: Z Gdyni jest naprawdę blisko – zaledwie 13 km. Samochodem to kwestia kilkunastu minut. Komunikacja miejska też dobrze funkcjonuje: autobus linii 105 z Dworca Głównego w Gdyni (przystanek Morska) jedzie około 50 minut, linia 146 z Placu Kaszubskiego jest szybsza. Można też dojechać rowerem – trasa z centrum Gdyni to około 13 km, świetna opcja na całodniową wycieczkę.
Ceny: Wstęp na plażę jest bezpłatny, dostępna przez całą dobę. Nie ma opłat parkingowych ani innych ukrytych kosztów. Wydatki to głównie jedzenie w lokalnych barach i ewentualnie nocleg, jeśli ktoś chce zostać dłużej.
Najlepszy czas na wizytę: Sezon plażowy trwa od czerwca do końca sierpnia, kiedy woda jest najcieplejsza i działa strzeżone kąpielisko. Maj i wrzesień to świetne miesiące dla tych, którzy wolą spokój i mniej turystów – temperatura wody może być nieco niższa, ale plaża jest praktycznie pusta. Po refulacji przeprowadzonej w 2023 roku plaża jest jeszcze bardziej przyjazna dla wypoczywających.
Ile czasu zarezerwować: Na krótki wypad wystarczy pół dnia – spacer po plaży, molo, może obiad z rybami. Jeśli ktoś chce poleżeć na piasku i spokojnie popływać, warto zaplanować cały dzień. Mechelinki to też dobra baza na dłuższy pobyt – w okolicy jest sporo pensjonatów i kwater, a bliskość Gdyni daje możliwość zwiedzania miasta w razie niepogody.
Udogodnienia: Na plaży są toalety, w sezonie działa ratownik. W okolicy plaży kilka barów i restauracji serwujących lokalne ryby. Nie ma wypożyczalni leżaków czy parasoli – trzeba przynieść własne.
