Westerplatte Gdańsk

Westerplatte to niewielki półwysep na północnym skraju Gdańska, gdzie 1 września 1939 roku padły pierwsze strzały II wojny światowej. Dziś to jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc martyrologii w Polsce – nie przez przypadek, ale dlatego że siedmiodniowa obrona garstki żołnierzy wobec przeważających sił wroga stała się symbolem oporu. Miejsce nie zostało przekształcone w sztuczną atrakcję turystyczną – to wciąż półwysep porośnięty lasem, z ruinami budynków i pomnikiem górującym nad Zatoką Gdańską.

Wbrew pozorom nie trzeba być miłośnikiem historii wojskowej, żeby docenić to miejsce. Wystarczy zwykła ciekawość.

Westerplatte Gdańsk
80-001 Gdańsk
★ 4.7
Westerplatte to miejsce, w którym historia i natura spotykają się w niezwykły sposób. To tutaj, w 1939 roku, rozpoczęła się II wojna światowa, a obrońcy stawili opór przeważającym siłom wroga. Dziś ten półwysep, z jego leśnymi ścieżkami i ruinami, przyciąga nie tylko miłośników historii, ale także tych, którzy pragną poczuć ducha miejsca i zrozumieć jego symboliczne znaczenie.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • symboliczna martyrologia Polski
  • jedyny zachowany budynek wartowni
  • monumentalny pomnik Obrońców Wybrzeża
  • malownicze leśne ścieżki
  • bliskość Zatoki Gdańskiej

Gdzie zaczęła się wojna – historia Westerplatte

Półwysep powstał stosunkowo niedawno – w połowie XIX wieku, gdy uformowano go przy ujściu Martwej Wisły do Zatoki Gdańskiej. W okresie międzywojennym, gdy Gdańsk był Wolnym Miastem pod zarządem Ligi Narodów, Polska otrzymała prawo do utworzenia tutaj Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Oficjalnie służyła do przeładunku amunicji i zaopatrzenia dla polskiej armii. Nieoficjalnie – była polską eksklawą na obcym terytorium, symbolem suwerenności.

1 września 1939 roku o godzinie 4:45 pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskich pozycji. Zamiast spodziewanej kapitulacji w ciągu kilku godzin, obrońcy pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego stawiali opór przez siedem dni. Załoga licząca niecałe 200 osób broniła się przed przeważającymi siłami Wehrmachtu wspieranymi artylerią morską i lotnictwem. Kapitulacja nastąpiła dopiero 7 września, gdy skończyły się zapasy wody i żywności, a większość budynków legła w gruzach.

Nawet władze komunistyczne nie odważyły się zmienić niemieckiej nazwy półwyspu na polską. Westerplatte pozostało Westerplatte – jako symbol męstwa, którego nie sposób było zniszczyć.

Co można zobaczyć na Westerplatte dzisiaj

Teren byłej Wojskowej Składnicy Tranzytowej to dziś pomnik historii – obszar chroniony ze względu na unikalne wartości symboliczne i materialne. Niestety, z oryginalnych budynków zachowało się niewiele. Część obiektów, jak elektrownia, znajduje się na terenie niedostępnej jednostki wojskowej. To, co można zwiedzić, to przede wszystkim:

  • Wartownia nr 1 – jedyny zachowany w niemal oryginalnej formie budynek z czasów obrony. Wzniesiona w latach 1933-1934, przetrwała wojnę i została odrestaurowana w 1967 roku. Obecnie stanowi filię Muzeum Gdańska i można do niej zajrzeć od środka.
  • Ruiny koszar – to, co z nich zostało, to głównie fundamenty i fragmenty murów. Ciekawostka: budynki te wysadzono w powietrze dopiero po 1945 roku, nie w trakcie walk.
  • Pomnik Obrońców Wybrzeża – monumentalna konstrukcja z 236 bloków granitowych, wznosząca się na 25 metrów. Stanął na sztucznym kopcu, który powstał z materiału wydobytego podczas pogłębiania kanału portowego. Pomnik budowano w latach 1964-1966, więc nosi znamiona propagandy PRL-owskiej, ale z czasem stał się integralną częścią krajobrazu.

Oprócz konkretnych obiektów warto przejść się po leśnych ścieżkach półwyspu. To nie jest park rozrywki ani muzeum pod gołym niebem – raczej miejsce do refleksji. Las, który pamięta wydarzenia sprzed ponad 80 lat, szum fal z Zatoki Gdańskiej i widok na port tworzą specyficzny klimat.

Dla kogo jest Westerplatte

Miejsce przyciąga różne grupy. Miłośnicy historii znajdują tu autentyczne pole bitwy, gdzie można sobie wyobrazić przebieg walk. Rodziny z dziećmi traktują wizytę jako lekcję historii w terenie – o wiele ciekawszą niż podręcznikowe opowieści. Turyści zagraniczni przyjeżdżają, bo Westerplatte to jeden z symboli wybuchu II wojny światowej, rozpoznawalny na całym świecie.

Nie każdy wie, że teren jest ogólnodostępny i można przyjść tu nawet z psem. To nie jest zamknięte muzeum z godzinami otwarcia – półwysep można zwiedzać praktycznie o każdej porze. Warto jednak pamiętać, że Wartownia nr 1 jako oddział muzealny ma swoje godziny pracy.

Westerplatte zachowało swoją oryginalną nazwę jako jedyne z wielu miejsc bitewnych z II wojny światowej na terenie Polski. Nawet komuniści nie odważyli się jej zmienić.

Ile czasu poświęcić na zwiedzanie

Sam spacer po terenie zajmuje od godziny do dwóch, w zależności od tempa i zainteresowania szczegółami. Jeśli ktoś chce tylko zobaczyć pomnik i zrobić kilka zdjęć, wystarczy pół godziny. Dla tych, którzy chcą dokładnie obejrzeć pozostałości po budynkach, przeczytać tablice informacyjne i wejść do Wartowni nr 1, warto zarezerwować dwie godziny.

Teren nie jest duży, ale ma swoje zakamarki. Szlak turystyczny prowadzi od przystani statków Białej Floty przy Nabrzeżu Obrońców Westerplatte aż do kopca z pomnikiem, choć można zacząć zwiedzanie od dowolnego punktu.

Jak dojechać na Westerplatte i gdzie zaparkować

Z centrum Gdańska najwygodniej dojechać komunikacją miejską – linie autobusowe obsługują rejon Muzeum Westerplatte i Terminalu Promowego. W sezonie letnim pojawia się dodatkowa linia turystyczna, która łączy Westerplatte z innymi atrakcjami, takimi jak Twierdza Wisłoujście. To dobra opcja dla osób nocujących w centrum, które chcą uniknąć szukania parkingu.

Dla zmotoryzowanych dostępny jest parking przy Centrum Obsługi Zwiedzających, choć warto sprawdzić jego dostępność przed przyjazdem – prace inwestycyjne mogą czasowo ograniczać liczbę miejsc postojowych. Dawne parkingi, w tym centralny i przy pętli autobusowej, mogą być niedostępne.

Alternatywą jest rejs statkiem Białej Floty z Długiego Pobrzeża w centrum Gdańska. To malownicza opcja, która pozwala zobaczyć miasto od strony wody i dotrzeć wprost na półwysep.

Praktyczne informacje o zwiedzaniu

Wstęp na teren Westerplatte jest bezpłatny – półwysep można zwiedzać bez biletu. Opłata dotyczy jedynie wejścia do Wartowni nr 1, która jest oddziałem Muzeum Gdańska. Godziny otwarcia Wartowni mogą się zmieniać w zależności od sezonu, więc warto sprawdzić aktualne informacje przed wizytą.

Na terenie znajduje się kilka toalet publicznych, ale punkty gastronomiczne są ograniczone. Lepiej zabrać ze sobą wodę i przekąski, zwłaszcza jeśli planuje się dłuższy spacer. W sezonie turystycznym liczba odwiedzających może być spora, więc warto przyjechać wcześnie rano lub pod koniec dnia, żeby uniknąć tłumów.

Teren jest dostępny dla osób z ograniczoną mobilnością, choć niektóre ścieżki mogą być nierówne. Wejście na kopiec z pomnikiem wymaga pokonania schodów, ale widoki z góry na Zatokę Gdańską i port są warte wysiłku.

W 2019 roku uchwalono ustawę o budowie nowego Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, które ma powstać na półwyspie. Projekt ma na celu lepsze upamiętnienie wydarzeń z września 1939 roku.

Westerplatte w kontekście zwiedzania Gdańska

Wizytę na Westerplatte można połączyć z innymi atrakcjami związanymi z historią wojskową. Twierdza Wisłoujście, położona nieopodal, to kolejne miejsce, które warto zobaczyć. Z kolei w centrum Gdańska znajduje się Muzeum II Wojny Światowej – nowoczesna placówka, która kontekstualizuje wydarzenia z Westerplatte w szerszej perspektywie konfliktu.

Półwysep to też dobry punkt wypadowy dla tych, którzy chcą zobaczyć przemysłową część Gdańska. Port, stocznie i terminale promowe tworzą zupełnie inny obraz miasta niż turystyczne Długie Pobrzeże czy Motława.

Westerplatte nie jest miejscem, które zachwyca architekturą czy bogatą infrastrukturą. To raczej przestrzeń do refleksji nad historią i jej konsekwencjami. Ruiny, las i pomnik tworzą atmosferę, której nie da się odtworzyć w żadnym muzeum. Dla jednych będzie to lekcja historii, dla innych po prostu spacer po ciekawym terenie. Tak czy inaczej, warto tu zajrzeć – choćby po to, żeby zobaczyć miejsce, od którego zaczęła się największa wojna w dziejach ludzkości.