Przy Molo Południowym w Gdyni, tuż obok żaglowca Dar Pomorza, cumuje stalowy weteran, który przeszedł przez całą II wojnę światową. ORP Błyskawica to jedyny zachowany niszczyciel aliancki, który walczył nieprzerwanie od pierwszego do ostatniego dnia wojny – od 1 września 1939 do 8 maja 1945. Dziś można wejść na pokład, dotknąć historii i zobaczyć, jak wyglądało życie na jednym z najszybszych okrętów wojennych swojej epoki.
To nie jest kolejne muzeum z gablotami i opisami. To prawdziwy okręt wojenny z działami, wyrzutniami torpedowymi i oryginalnym wyposażeniem.
- autentyczny okręt wojenny
- unikalne wyposażenie i uzbrojenie
- niesamowita historia II wojny światowej
- możliwość zwiedzania pod okiem załogi
- wspaniałe widoki z pokładu
Niszczyciel, który przeżył wojnę
Błyskawicę zbudowano w latach 1935-1936 w brytyjskiej stoczni J. Samuel White w Cowes. Był to drugi okręt typu Grom – klasy, która wyróżniała się zarówno uzbrojeniem, jak i prędkością. Osiągał 39 węzłów, co czyniło go jednym z najszybszych niszczycieli w Europie. Wyposażono go w osiem dział kalibru 120 mm, wyrzutnie torpedowe i miotacze min.
W 1937 roku Błyskawica po raz pierwszy wpłynęła do Gdyni i służyła w Polskiej Marynarce Wojennej. Dwa lata później, 30 sierpnia 1939, na kilka dni przed wybuchem wojny, okręt został skierowany do Wielkiej Brytanii w ramach operacji Peking – ewakuacji najcenniejszych jednostek polskiej floty. To właśnie ta decyzja uratowała go przed zniszczeniem i pozwoliła walczyć przez kolejne sześć lat.
Załoga Błyskawicy uczestniczyła w działaniach wojennych na Morzu Północnym, Atlantyku, Kanale La Manche, w Zatoce Biskajskiej i na Morzu Śródziemnym. Okręt zniszczył dwa niszczyciele i dwa eskortowce, uszkodził trzy okręty podwodne, zestrzelił trzy samoloty wroga. W 1947 roku wrócił do Polski, już pod komunistycznym rządem, i pozostawał w służbie przez kolejne 20 lat.
Błyskawica to jedyny okręt w historii polskiej marynarki odznaczony Krzyżem Złotym Orderu Virtuti Militari – najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym za męstwo. W 2012 roku otrzymał także Medal Pro Memoria.
W 1967 roku doszło do poważnej awarii układu napędowego, w której zginęło kilku członków załogi. Ponieważ naprawa wymagałaby wymiany wszystkich rurociągów parowych, przekształcono okręt w jednostkę obrony przeciwlotniczej wybrzeża. W 1975 roku wycofano go ostatecznie ze służby, a rok później zamieniono w okręt-muzeum.
Co można zobaczyć na pokładzie
Trasa zwiedzania prowadzi głównie po pokładzie górnym, gdzie skupia się większość atrakcji. Nie każdy wie, że mimo statusu muzeum Błyskawica formalnie pozostaje w służbie Marynarki Wojennej – wciąż podnosi banderę i ma przydzieloną załogę. To najstarszy zachowany niszczyciel na świecie.
Na śródokręciu, tuż obok oryginalnego dzwonu okrętowego z 1937 roku, znajduje się potrójna wyrzutnia torpedowa. Obok można obejrzeć przekrój torpedy i miotacze min – elementy uzbrojenia, które dawały niszczycielowi przewagę w walce. Armaty kalibru 120 mm, rozmieszczone wzdłuż pokładu, robią wrażenie swoimi rozmiarami.
Pod pokładem czeka ekspozycja poświęcona tradycjom Marynarki Wojennej. Zgromadzono tam modele okrętów z różnych epok, broń, mundury, dokumenty i odznaczenia. Wśród eksponatów znajduje się wspomniany Krzyż Złoty Orderu Virtuti Militari – dla wielu zwiedzających to najbardziej wzruszający moment wizyty.
Warto zwrócić uwagę na detale: oryginalne przyrządy nawigacyjne, elementy wyposażenia messy, czy fragmenty systemu łączności. Okręt zachował autentyczny charakter – to nie rekonstrukcja, tylko prawdziwa jednostka bojowa z historią zapisaną w każdym zakamarku.
Dla kogo ta atrakcja
Błyskawica przyciąga przede wszystkim miłośników historii wojskowej i techniki. Dla osób interesujących się II wojną światową czy historią polskiej floty to obowiązkowy punkt na mapie Trójmiasta. Ale nie tylko.
Dzieci zwykle są zachwycone możliwością wejścia na prawdziwy okręt wojenny – oglądanie dział i torpedowych wyrzutni z bliska to zupełnie inne przeżycie niż czytanie o nich w książkach. Rodziny z młodszymi dziećmi powinny jednak pamiętać, że na okręcie są strome schody i wąskie przejścia, więc trzeba uważać na bezpieczeństwo.
Zwiedzanie zajmuje zazwyczaj od 45 minut do godziny, choć prawdziwi pasjonaci potrafią spędzić tu znacznie dłużej, studiując każdy detal. Warto połączyć wizytę z obejrzeniem sąsiedniego Daru Pomorza – są dostępne bilety łączone.
Historia obrony Cowes
Jedna z najsłynniejszych kart w historii Błyskawicy to obrona brytyjskiego miasta Cowes w maju 1942 roku. To właśnie tam, w stoczni J. Samuel White, powstał ten okręt. Kiedy Niemcy przeprowadzili nalot bombowy na miasto, Błyskawica użyła swojej artylerii przeciwlotniczej do obrony. Załoga otworzyła ogień do samolotów wroga, pomagając odeprzeć atak.
Mieszkańcy Cowes do dziś pamiętają o tym wydarzeniu. Co roku w maju organizowane są uroczystości upamiętniające udział polskiego niszczyciela w obronie miasta. W Cowes znajduje się pomnik poświęcony Błyskawicy, a więzi między miastem a okrętem przetrwały do dzisiaj.
Błyskawica to najstarszy zachowany niszczyciel na świecie. Starsze od niej są tylko pancerniki i krążowniki – w swojej klasie nie ma sobie równych.
Praktyczne informacje przed wizytą
Okręt jest otwarty dla zwiedzających od wtorku do niedzieli, w poniedziałki jest nieczynny. Godziny otwarcia zależą od pory roku: od października do lutego muzeum działa w godzinach 10:00-16:00, w marcu i kwietniu do 17:00, a w pozostałych miesiącach do 18:00. Między 13:00 a 14:00 jest przerwa w zwiedzaniu. Warto sprawdzić aktualne godziny przed wizytą, bo czasem zdarzają się zmiany związane z konserwacją okrętu.
Ceny biletów są przystępne: bilet normalny kosztuje 30 złotych, ulgowy 15 złotych. Dla rodzin dostępny jest bilet 2+2 za 75 złotych. Można też skorzystać z usługi przewodnika – oprowadzanie grupy do 10 osób kosztuje 50 złotych, ale trzeba zarezerwować wizytę minimum dwa dni wcześniej.
Jak dojechać do ORP Błyskawica
Okręt cumuje przy Alei Jana Pawła II na Molo Południowym w Gdyni, tuż obok Daru Pomorza. To centralna część nadmorskiej promenady, więc trudno go przeoczyć.
Najwygodniejszy dojazd to Szybka Kolej Miejska (SKM) – pociągi kursują między Gdynią, Sopotem i Gdańskiem. Wysiadasz na stacji Gdynia Główna, a stamtąd to około 20 minut spaceru w stronę morza. Trasa prowadzi przez centrum miasta, po drodze mijasz charakterystyczne modernistyczne budynki i schodzisz w kierunku portu.
Autobusy miejskie też dowożą praktycznie pod sam port – wiele linii zatrzymuje się w pobliżu Nadbrzeża Pomorskiego. Jeśli przyjeżdżasz samochodem, w okolicy są płatne parkingi, choć w sezonie letnim bywa z nimi ciasno.
W porcie jest sporo innych atrakcji: Akwarium Gdyńskie, restauracje z widokiem na Zatokę Gdańską, napis „GDYNIA” i pomnik Żagle – popularne miejsca do zdjęć. Warto zaplanować więcej czasu i połączyć zwiedzanie Błyskawicy z spacerem po bulwarze nadmorskim.
Zwiedzanie okrętu nie wymaga specjalnego przygotowania, ale warto mieć wygodne buty – na pokładzie są metalowe schody i nierówne powierzchnie. W chłodniejsze dni przyda się kurtka, bo na wodzie wieje. Latem natomiast warto zabrać wodę, bo na stalowym pokładzie potrafi być gorąco.
