Park Brzeźnieński w gdańskim Brzeźnie to kawałek historii uzdrowiskowej tuż przy plaży. Dziesięć hektarów zieleni rozciąga się między morzem a zabudową dzielnicy, łącząc funkcję miejsca spacerowego z pozostałościami po pruskich fortyfikacjach. To trzeci co do wielkości zabytkowy park w Gdańsku, choć niewielu o tym wie.
Miejsce nosi imię Jana Jerzego Haffnera – lekarza wojsk napoleońskich, który na początku XIX wieku przekonał francuskiego gubernatora Jeana Rappa do stworzenia pierwszego kąpieliska w Gdańsku. To właśnie od tego momentu Brzeźno zaczęło się rozwijać jako nadmorski kurort.
- malownicze alejki z widokiem na morze
- pozostałości pruskich fortyfikacji
- rewitalizacja przywracająca blask
- bogata flora z 4860 drzewami
- bliskość plaży i strefy wypoczynku
Od wojskowego traktu do parku zdrojowego
Historia parku sięga 1831 roku, kiedy zaczęto sadzić drzewa wzdłuż drogi łączącej rosyjskie magazyny wojskowe i stację kwarantanny z Nowym Portem. Drzewa miały chronić ważny dla rosyjskich wojsk trakt przed piaskiem i wiatrem. Miejsce nazywano wtedy Brzeźnieńskim Laskiem.
Prawdziwa przemiana nastąpiła w latach 1840-1842. Nadmorski lasek przekształcono w park rekreacyjny dla kuracjuszy korzystających z pobliskich zakładów kąpielowych. Brzeźno wtedy przeżywało rozkwit jako uzdrowisko – ludzie przyjeżdżali tu leczyć się morskimi kąpielami i jodowym powietrzem.
Pod koniec XIX wieku park zyskał nieoczekiwane sąsiedztwo. W 1896 roku wybudowano tuż obok stanowiska Baterii Plażowej – sześć dział kalibru 210 mm. W latach 1908-1914 dodano betonowe schrony. Militarna funkcja tego miejsca skończyła się po traktacie wersalskim, gdy Wolne Miasto Gdańsk zostało zdemilitaryzowane. Fortyfikacje włączono wtedy do zespołu parkowego.
Od 1925 roku nad parkiem dominował wysoki pomnik poświęcony poległym żołnierzom 17 Pułku Artylerii Pieszej. Kolumna zwieńczona złotą kulą stała na jednym ze schronów. Zniszczono ją pod koniec lat 50. XX wieku.
Rewitalizacja zaniedbanych alejek
Na początku XXI wieku park prezentował się fatalnie. Zniszczone alejki, zdewastowana mała architektura, zaniedbana zieleń – miejsce odstraszało bardziej niż zachęcało do spacerów. W 2001 roku rozpoczęto kompleksową rewitalizację, która trwała niemal dekadę.
Efekty widać gołym okiem. Ulicę Zdrojową przebudowano w formie promenady z kostki betonowej, pojawiła się stylowa drewniana brama, nowe ławki, kwietniki i oświetlenie. Uporządkowano alejki spacerowe, odnowiono historyczne elementy. Prace zakończono w lipcu 2010 roku. Od tego czasu park odzyskał swoją funkcję – znów jest miejscem codziennych spacerów mieszkańców i punktem na mapie turystów odwiedzających Trójmiasto.
Co konkretnie zobaczysz w parku
Przede wszystkim zieleń. Park ma ponad 4860 drzew – olszę szarą i czarną, jesion, wierzbę białą, sosny, klony, jawory, brzozy brodawkowate i wiązy. Część sosnowego starodrzewu ma około 170 lat, pamięta więc czasy, gdy to miejsce dopiero zaczynało pełnić funkcję parkową.
Spacerowe alejki prowadzą przez cały teren, tworząc malownicze osie widokowe na Zatokę Gdańską. Jest skwer z pergolą i poidełkiem, są miejsca do siedzenia z widokiem na morze. Park bezpośrednio przylega do plaży – dzieli je tylko promenada pieszo-rowerowa.
Dla zainteresowanych historią wojskowości zostały betonowe schrony z lat 1908-1914. To namacalne ślady po pruskich fortyfikacjach, które kiedyś broniły dostępu do portu. Można też znaleźć fragmenty starego mola i drewnianej promenady, zachował się również zabytkowy murek.
Molo w Brzeźnie o długości 130 metrów powstało w miejscu zwanym w XVIII wieku Sankt Peter – Święty Piotr. To jedno z najstarszych miejsc kultu w tej części wybrzeża.
Park dla aktywnych i dla spacerowiczów
Miejsce sprawdza się różnie w zależności od tego, czego szukasz. Rodziny z dziećmi traktują park jako bazę wypadową na plażę – można tu odpocząć w cieniu przed lub po kąpieli, zjeść przywieziony prowiant, pozwolić dzieciom pobiegać po trawie. Plaża w Brzeźnie to jedna z ładniejszych w Trójmieście, więc latem bywa tu sporo ludzi.
Miłośnicy biegania i nordic walking mają wytyczone ścieżki. Teren jest płaski, alejki w dobrej kondycji. Rano i wieczorem widać tu regularnych bywalców – mieszkańców Brzeźna, którzy traktują park jak swój przydomowy ogród.
Jest też siłownia plenerowa, można uprawiać jogę, tai chi, gimnastykę. Spotykają się tu grupy ćwiczeniowe, zwłaszcza w ciepłych miesiącach. Rowerzyści wykorzystują połączenie z nadmorską trasą rowerową – stąd można jechać wzdłuż wybrzeża w obie strony.
Dom Zdrojowy – najstarszy budynek uzdrowiskowy na wybrzeżu
W bezpośrednim sąsiedztwie parku stoi Dom Zdrojowy w Brzeźnie – najstarszy zachowany przykład oryginalnej infrastruktury uzdrowiskowej nie tylko w Gdańsku, ale na całym wybrzeżu Zatoki Gdańskiej. Budynek przeszedł renowację w 2021 roku. Znajdują się w nim toalety dostępne dla zwiedzających oraz punkty usługowe.
Warto też przejść się na Falochron Zachodni, skąd roztacza się panorama Trójmiasta i widok na wejście do Portu Wewnętrznego w Gdańsku. To krótki spacer od parku, można połączyć obie atrakcje w jedną wycieczkę.
Praktyczne informacje – dojazd, godziny otwarcia
Park jest dostępny bezpłatnie przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Nie ma bram, które zamykano by na noc, nie ma biletów. Po prostu przychodzisz i spacerujesz.
Adres: ul. Ignacego Krasickiego 9, Gdańsk-Brzeźno
Dojazd komunikacją miejską: Tramwajem linii 3, 6, 8 lub autobusami 112, 186 do przystanku Brzeźno. Stamtąd kilka minut spacerem w stronę morza.
Dojazd samochodem: Parking w okolicy bywa problemem w sezonie letnim, gdy plaża przyciąga tłumy. Lepiej przyjechać tramwajem albo zostawić auto kawałek dalej i dojść pieszo.
Ile czasu przeznaczyć: Spokojny spacer alejkami zajmie około 30-40 minut. Jeśli planujesz połączyć wizytę z plażowaniem, możesz spędzić tu pół dnia lub cały dzień. Wiosną i jesienią, gdy plaża jest pusta, wystarczy godzina na obejrzenie parku i przejście na falochron.
Toalety: W budynku Domu Zdrojowego oraz w pobliskich punktach usługowych.
Dodatkowe udogodnienia: Siłownia plenerowa, poidełko z wodą pitną, ławki, pergola.
Park Brzeźnieński to miejsce bez wielkich atrakcji, ale właśnie w tym jego siła. Przychodzi się tu dla zieleni tuż przy morzu, dla spokoju, dla krótszego lub dłuższego oddechu między zwiedzaniem Gdańska. Jeśli szukasz urokliwych zakątków z historią zamiast głośnych miejsc turystycznych, warto tu zajrzeć.
